Michalina Pięchowa
KS. ARCYBISKUP HENRYK NOWACKI
Z BOCHNI W ŚWIAT
Wnętrze Bazyliki Św. Piotra wypełnione po brzegi wiernymi. W świetle kandelabrów rozpoczyna się podniosła uroczystość w dniu Św. Józefa. Z rąk Ojca Św. Jana Pawła II otrzyma sakrę biskupią dziewięciu duchownych w tym dwu Polaków. Jednym z nich jest nasz rodak, bochnianin Ks. dr Henryk Nowacki.
W kwietniowy, pogodny poranek 1996 roku stoimy na tarasie pałacu papieskiego i spoglądamy na Plac św. Piotra, którego kolumnada, niczym rozwarte ramiona, zda się ogarniać przybywających pielgrzymów. Napływają oni jak wielobarwna fala zajmująca coraz nowe, puste miejsca. Imponujący widok.
Zanim pojawi się Ojciec Św. przechodzimy do słynnych Loggii Watykańskich III, których sklepienia pokrywają freski Rafaela. Pierwszych dwanaście arkad zawiera historię Starego Testamentu, trzynastą ozdabiają freski inspirowane Nowym Testamentem.
W konsekwencji 52 sceny tworzą tzw. Biblię Rafaela, jedno z arcydzieł włoskiego renesansu.
Mam to wielkie szczęście oglądania oraz podziwiania dzieła oraz stąpania śladami Jana Pawła II tylko, dlatego, że korzystam z uprzejmości Ks. Prałata Dr Henryka Nowackiego.
Poznaję też miejsca pracy Ks. Doktora, stojącego na czele Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu w Watykanie. Biuro bardzo skromne, niemal ascetyczne, ale wypełnione dużą ilością książek, w tym wielu polskich.
Rozmawiamy o Ojcu Św., o Rzymie i charakterze pracy Księdza. Raz po raz wracają wspomnienia dotyczące Bochni i wtedy staje mi przed oczyma dom o białych ścianach, tonących w zieleni drzew, które wiosna pokrywały się gęsto białym kwieciem, a jesienią uginały się pod ciężarem fioletowo-granatowych śliwek, złotych grusz i zarumienionych jabłek.
Kurów - przedmieście Bochni i dom rodzinny chłopca o jasnych włosach, regularnych rysach twarzy, niebieskich oczach i szczerym spojrzeniu. Z tego domu codziennie od 1960 roku chłopiec ten szedł pokonując drogę prowadzącą do Liceum.
W klasie wyróżniał się spośród innych. Ilekroć skierowałam pytanie do uczniów, jedynym, który odpowiedział na każdy problem, był Henio Nowacki. I tak w ciągu nauki szkolnej zwracał na siebie uwagę swą pracowitością, systematycznością, a przede wszystkim inteligencją i wiedzą.
Czy wtedy, gdy w czerwcowy dzień wracał z dyplomem w ręce, i Matka witała go w progu, mógł ktoś przewidzieć, nawet z najbliższych, że Bóg da mu do spełnienia tak wielką i odpowiedzialną misję?
*****
Wnętrze Bazyliki Św. Piotra wypełnione po brzegi wiernymi. W świetle kandelabrów rozpoczyna się podniosła uroczystość w dniu Św. Józefa. Z rąk Ojca Św. Jana Pawła II otrzyma sakrę biskupią dziewięciu duchownych w tym dwu Polaków. Jednym z nich jest nasz rodak, bochnianin Ks. dr Henryk Nowacki.
Biskupi nominaci stoją półkolem przed Papieżem, składając przysięgę wierności Jemu i Jego następcom. W górę wznosi się słowo "Volo"(chcę), wypowiadane wielokrotnie ustami otrzymujących sakrę, a następnie odbijające się echem od stropów Bazyliki Piotrowej. Po Epistole i po homilii Papieża następuje moment najważniejszy. Wierni śpiewają litanię do wszystkich Świętych, podczas gdy elekci leżą krzyżem u stopni ołtarza. A potem wybrańcy Boży wstają z poniżenia i zbliżają się ku ołtarzowi. Papież kładzie na ich głowy swe dłonie i mówi; "Accipe Spiritum Sanctum". W ten sposób przejmują odpowiedzialność za Dobrą Nowinę Chrystusa. Ojciec Św. namaszcza im głowy i ręce oraz wręcza pastorał, symbol zadania pasterskiego, symbol Dobrego Pasterza, który prawych zachęca do życia cnotliwego, a krnąbrnych naprowadza na właściwą drogę.
*****
Dzień Zwiastowania Najświętszej Panny Maryi jest chłodny i wietrzny, ale serca gromadzących się w Bazylice Św. Mikołaja, są gorące. Napięcie wzrasta chwila wyczekiwania i oto przy wtórze orkiestry salinarnej, w otoczeniu Rodziny i duchownych ks. Henryk Nowacki przekracza próg świątyni.
Na wstępie ks. dr Zdzisław Sadko, proboszcz parafii, witając ks. Arcybiskupa H. Nowackiego przytoczył słowa Ojca Św., kiedy Ten przybył do Wadowic: "Patrzę na to miasto lat dziecięcych, które było świadkiem moich pierwszych kroków, pierwszych słów i tych, jak mówi Norwid, pierwszych ukłonów, co są jak odwieczne Chrystusa wyznanie: Bądź pochwalony!"
Ks. Proboszcz stwierdził, iż ks. Nominat może je powtórzyć za Piotrem naszych czasów, gdyż Bochnia jest tym dla Niego, czym Wadowice dla Karola Wojtyły. "Bądź więc pochwalony domu rodzinny".
Zaś biskup tarnowski Wiktor Skworc w swej homilii powiedział: "Ekscelencjo, Ks. Biskupie, Nuncjuszu Apostolski i nasz Rodaku po raz wtóry doświadczamy Bożej Dobroci w myśl liturgii słowa: Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, bo jednego z nas wysyła Ojciec Św. do Słowacji, by pełnił tam misję dyplomatyczną, misję pojednania państwa z Kościołem".
"Bądź więc szafarzem dobroci w Słowackiej Ziemi" - zakończył biskup zwracając się do nowomianowanego Nuncjusza.
W czasie mszy dziękczynnej, kiedy wraz z zapachem kwiatów i wonią kadzideł również modlitwy unosiły się w górę, ks. Arcybiskup H. Nowacki zwrócił się do wiernych: "Bóg był panem Izraela i jest Panem wszystkich ludów, jest Panem każdego człowieka, bo żyjemy w Nim i poruszamy się (Św. Łukasz). W tym kontekście nasuwa mi się osobista refleksja: Bochnia to miasto mego dzieciństwa i lat młodości, tu kształtowała się moja osobowość i moje człowieczeństwo, fundament mojej tożsamości religijnej tu dojrzewało powołanie do kapłaństwa. Wiedzę przekazywali mi godni wielkiego szacunku i uznania prawdziwi mistrzowie życia. Wspominam ich z wielkim uznaniem i wdzięcznością".
W dalszych słowach dziękował wszystkim, którzy stanęli na Jego drodze życia, a przede wszystkim Swym Rodzicom "za to, że dali przykład autentycznej pobożności, godności i szacunku do drugiego człowieka".
"...Dziś w dzień Wniebowstąpienia NMP kierujemy nasze serca ku Matce Chrystusa, która w Bochni obrała sobie miejsce szczególne. Pod jej matczyną opiekę oddaje swoje posługiwanie" - kończył Nuncjusz Papieski.
Ilekroć przyjeżdżał do Bochni, tylekroć Mszę Św. odprawiał w kaplicy Cudownego Obrazu. To Ona sprawiła, że wybrał drogę kapłańską, że podołał trudom studiowania teologii, języków, prawa międzynarodowego i dyplomacji, że zdobył zaufanie Ojca Św. i został szczególnie wyróżniony.
Swe następne posłannictwo będzie realizował według słów Św. Piotra "Moc i wiara".
Po uroczystościach w świątyni, w czasie już prywatnego spotkania z Rodziną, duchownymi i przyjaciółmi kwiatom i życzeniom nie było końca. Ks. Henryk Nowacki swoim zwyczajem uśmiechnięty i serdeczny dla każdego z zaproszonych gości znalazł chwilkę, by zamienić z nim kilka słów.
Wdzięczni za piękne przeżycia i zaszczyt uczestnictwa w uroczystościach związanych z otrzymaniem godności arcybiskupiej pragniemy jeszcze raz naszemu drogiemu Rodakowi złożyć życzenia: by bezchmurne Niebo obdarzało Cię zawsze Swymi łaskami, by roztaczała nad Tobą Swój płaszcz opiekuńczy Ta, która znajduje się w sanktuarium bocheńskim, by nie zabrakło Jego Ekscelencji sił fizycznych i duchowych w pasterzowaniu i prowadzeniu swych owieczek do Boga.